Skocz do zawartości

kartusana.net - Polskie Forum Warezowe uses cookies. Read the Polityka Prywatności for more info. To remove this message, please click the button to the right:    I accept the use of cookies

Witamy na forum kartusana.net ! Tylko u nas każda wstawka zawsze na darmowym serwerze, bez limitów pobierania !

Dołączona grafikaDołączona grafika

Guest Message by DevFuse
 

Zdjęcie
- - - - -

Obsługa serwisu Nokia oraz salonu Plus. Historia prawdziwa.


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   webstar88

webstar88

    Mistrz

  • Elita
  • 2029 postów
  • 842 thanks
  • Płeć:Mężczyzna
  • Kraj

  • PipPipPipPipPip

Napisano 09 styczeń 2013 - 19:55

Siema. Na początku muszę wspomnieć, że posiadam telefon z Mixa w sieci Plus GSM. Miał on problemy z zasięgiem ( raz były trzy kreski raz dwie, a raz jedna na przemian). Nie mogłem się połączyć z drugą osobą, bo było napisane, iż jest błąd w połączeniu bądź na wyświetlaczu telefonu było napisane "Rozłączanie", a gdy się połączyłem rozmówca nie słyszał mnie wyraźnie. Oczywiście nieraz było wszystko w porządku i się dogadałem z osobami do których telefonowałem. Przeszkadzało mi to bardzo, że nie mogę się skontaktować z osobami do których muszę wykonać telefon, więc poszedłem do salonu Plusa w Toruniu, opowiedziałem im całą moją sytuację jak ona wygląda. Pracownik tegoż salonu podsunął mi pomysł, że mam iść do serwisu Nokia (mam telefon tej marki), który jest nieopodal. Zgodziłem się na to i poszedłem do tego serwisu (telefon mam na gwarancji). Serwis ten obsługiwały trzy miłe panie, a kolejka, była ogromna. Czekałem 30 minut, aż zostanę obsłużony. W końcu, gdy doszło do tego jakże finalnego momentu i pani w obsłudze zapytała mnie "W czym mogę Panu pomóc". Znowu po raz kolejny musiałem opowiedzieć jej sytuację z zasięgiem mojego telefonu. Pani ta wzięła ode mnie kartę gwarancyjną i obejrzała z wierzchu telefon po czym powiedziała, że telefon będzie przyjęty do naprawy, wystawiając mi dokument przyjęcia telefonu do serwisu w którym było napisane, że posiada on rysy na foli wyświetlacza, rysy na obudowie oraz rysy na obudowie baterii. Z powyższymi dwoma stwierdzeniami mogę się zgodzić, ale jak ta pani stwierdziła rysy na obudowie baterii nie otwierając go no to nie mogę pojąć. Powiedziałem, że tego nie podpisze, bo mój telefon baterii nie ma porysowanej. Pani ta powiedziała mi, że skoro nie chcę podpisać dokumentu to nie może on zostać przyjęty do serwisu, więc po paru sekundach zastanowienia podpisałem go. Powiedziała, że muszę dowiedzieć się na drugi dzień czy telefon został naprawiony w serwisie w Toruniu czy zostanie wysłany do Warszawy. Poszedłem na drugi dzień no i okazało się, że był naprawiony, więc go odebrałem podpisując kolejny dokument odbioru telefonu z serwisu. Gdy wróciłem do domu z serwisu ochoczo zabrałem się do wkładania karty Sim do telefonu oraz włączyłem go. Na wyświetlaczu pojawił się napis Brak karty Sim. Zdenerwowany przełożyłem kartę (która wcześniej przed oddaniem telefonu do serwisu była sprawna) do telefonu brata oraz do telefonu rodziców rezultat ten sam "Brak Karty Sim". W stanie furii pojechałem z powrotem do salonu Plusa i opowiedziałem im historię z kartą. Powiedzieli mi, że mogą mi zrobić duplikat karty za który bee musiał uiścić opłatę w wysokości 12 złotych i 30 groszy. Zgodziłem się na to, zapłaciłem. Pan, który obsługiwał w salonie włożył mi tą kartę do telefonu stwierdzając, że jest wszystko w porządku. Sam również zobaczyłem, że wszystko działa wykonując połączenie. Zadowolony wróciłem do domu, gdy wyjąłem telefon z kieszeni moim oczom ukazał się jakże znany napis "Brak Karty Sim". Wk**wiłem się strasznie, bo znowu muszę jechać do tych patałachów. Kierunek serwis telefonów Nokia w Toruniu. Gdy wszedłem do serwisu było puściutko ani jednego człowieka w kolejce "(no chociaż to mi na chwilę poprawiło humor). W obsłudze serwisu była już tylko jedna miła pani, a nie trzy tak jak poprzednio. Znowu opowiedziałem im historię z moim telefonem oraz tym razem nieszczęsną kartą Sim. Nadmieniając, że jest on w gorszym stanie niż oddawałem go do serwisu, bo przed naprawą mogłem z niego korzystać, a po naprawie nie mogę, bo wyświetla się napis "Brak Karty Sim" (karta była przepalona na pół i cała gorąca, gdy wyjąłem ją z telefonu przekładając do innych telefonów). Pani w serwisie poszła zapytać o radę Pana serwisanta, który naprawiał mój telefon. Wróciła zapytała mnie o kartę gwarancyjną, którą po sekundzie jej dałem oraz telefon. Zabrała go oraz kartę gwarancyjną i powiedziała, że mam usiąść wygodnie na sofie i poczekać 10 minut. Zgodziłem się i poczekałem te 10 minut. Po tym czasie wyszedł Pan serwisant i coś powiedział (niedosłyszałem) do Pani, która pracowała w obsłudze serwisu, a ona mnie zawołała do lady. Podszedłem do lady serwisu, a Pan serwisant mi się przedstawił. Ja również zrobiłem to samo, podał mi rękę i zaczął temat. Po rozmowie tej znowu się "zdenerwowałem". Powiedział mi, że telefon nie może być przyjęty do naprawy ponieważ jest z nim wszystko w porządku. Na dowód tego wyjął z mojej komórki swoją kartę, którą tam wcześniej włożył i stwierdził, że jest ona cała. Powiedział mi, że poprzednio karta Sim musiała zostać, źle włożona (wkładał ją przecież pracownik salonu Plus GSM). Powiedziałem mu, że w salonie mi ją włożyli to nie chciał mi wierzyć, stwierdzając dalej, że nie przyjmie mi telefonu do naprawy i mam iść do salonu ze skargą, że źle mi włożyli kartę. Wyszedłem zdenerwowany i wróciłem do salonu Plusa. W kolejce stały z dwie osoby, więc stałem w niej może z 7 minut. Opowiedziałem sytuację pracownikowi salonu, że źle mi włożył kartę ( akurat natrafiłem na tego samego co ją wcześniej wkładał). On odpowiedział mi, że chyba sobie z niego żartuję, że on mi tak włożył kartę, że jest przepalona wpół. Ja mu odpowiedziałem, że tak mi powiedzieli w serwisie w Noki. Po tych słowach wstał i powiedział głośno " Zobaczcie wszyscy samo się stało" na te słowa zbiegli się wszyscy ludzie z obsługi. Prawie nikt się nie udzielał oprócz jednej osoby i tej, która mnie obsługiwała. Inny Pan z obsługi stwierdził, że mam telefon zepsuty i mam go oddać do naprawy. Ja na to, że byłem w naprawie i nie przyjęli mi telefonu do naprawy, bo karta została uszkodzona mechanicznie. Na to odezwał się Pan z obsługi, który mnie obsługiwał i powiedział " no właśnie mechanicznie, więc ktoś Panu tą kartę przegiął na pół i długopisem przejechał od środka". Zapytałem go kto mi według niego to zrobił, odpowiedział, a nie wiem może ma Pan jakiś złych kolegów, którzy mają zatargi z panem. Musi pan wykonać duplikat karty Sim kosztuje to 12 złotych i 30 groszy. Ja na to, że płacić nie będę to mnie zaczął straszyć, że będę płacił wysokie kary, bo mam go z Mixa i zaprasza mnie ponownie jutro na zrobienie duplikatu. Chyba, że mam dziś pieniądze. ( Nie miałem).


Historia ta jest na autentycznych faktach, więc kto ma trochę czasu to może trochę się rozweselić czytając moją przygodę :) Takie rzeczy tylko w Salonie Plusa i serwisie Nokia w Toruniu :D
  • 0

Jeżeli nie umiesz odwdzięczyć się za okazaną pomoc to nie licz, że ktoś Ci kiedyś następny raz pomoże.




#2 GośćRED_*

GośćRED_*
  • Gość
  • thanks

Napisano 09 styczeń 2013 - 20:10

Ty a da się kartę odwrotnie wsadzić do telefonu?? a nawet jak się da to czy będzie działała?? przecież jak koleś źle Ci wsadził tą kartę to działało...

moim zdaniem tel. jest walnięty.

a to że lecą w H*** to ja wiem po swojej historii z UPC :(

#3 OFFLINE   webstar88

webstar88

    Mistrz

  • Elita
  • 2029 postów
  • 842 thanks
  • Płeć:Mężczyzna
  • Kraj

  • PipPipPipPipPip

Napisano 09 styczeń 2013 - 20:14

Nie wiem może mu chodziło o to, że przerysował ją wkładając. Też tak myślę, że telefon jest walnięty, bo gorąca była jak ją wyłożyłem by sprawdzić co z nią jest. Jutro idę do drugiego salonu. Zobaczymy co oni mi powiedzą na ten temat. Jak będą mi kazać ten duplikat zrobić to wtedy może telefon do naprawy przez salon Plusa wyślę i mi to naprawią.
  • 0

Jeżeli nie umiesz odwdzięczyć się za okazaną pomoc to nie licz, że ktoś Ci kiedyś następny raz pomoże.




#4 Gośćwojcienty_*

Gośćwojcienty_*
  • Gość
  • thanks

Napisano 09 styczeń 2013 - 20:22

powiem ci nic nowego można by rzecz że miałem podobną historię jak by nie określić tego identyczną historią, opisałbym ale mi się nie chce. Jak ci nie naprawią albo nie będą chcieli przyjąć tel do naprawy to udaj się do rzecznika praw konsumenta on ci na pewno pomoże ja ich właśnie nim postraszyłem i od razu wiedzieli co dolego mojemu telefonowi :) Życzę powodzenia z tymi burakami, już nigdy więcej nie wezmę u nich tel.



  

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Nota Prawna

Wszystkie materiały, które zostały umieszczone na stronie kartusana.net oraz stronach, które są częścią tej strony, zostały umieszczone wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych! Nie mogą być wykorzystywane w celach niezgodnych z obowiązującym w Polsce prawem! Autorzy serwisu nie ponoszą żadnej odpowiedzialności z powodu użytkowania i wykorzystywania dostępnych informacji oraz materiałów zawartych na stronie w sposób niezgodny z prawem, w szczególności, gdy spowoduje to szkody osób trzecich. Na tej stronie nie są umieszczone żadne pliki, a jedynie informacje na ich temat (opis, długość, kodek, typ, rodzaj kompresji, suma kontrolna itp.). Pamiętaj, że pliki objęte prawem autorskim wolno zgrywać z sieci jedynie, jeżeli posiada się w domu ich oryginalną wersję, a ściągniętą kopię będzie się traktować jako zapasową!